Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mdudi z miasteczka Golkowice. Mam przejechane 72527.72 kilometrów w tym 165.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.32 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2023:
button stats bikestats.pl
Gminy:
2022:
button stats bikestats.pl
2021:
button stats bikestats.pl
2020:
button stats bikestats.pl
2019:
button stats bikestats.pl
2018:
button stats bikestats.pl
2017:
button stats bikestats.pl
2016:
button stats bikestats.pl
2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl
2009:
button stats bikestats.pl
2008:
button stats bikestats.pl
2007:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy mdudi.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Zlot podrozerowerowe.info

Dystans całkowity:3834.24 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:146:42
Średnia prędkość:19.07 km/h
Maksymalna prędkość:62.90 km/h
Suma podjazdów:7704 m
Maks. tętno maksymalne:178 (91 %)
Maks. tętno średnie:137 (70 %)
Suma kalorii:7709 kcal
Liczba aktywności:42
Średnio na aktywność:91.29 km i 5h 03m
Więcej statystyk

Na zlot

Czwartek, 14 maja 2015 · dodano: 21.05.2015 | Komentarze 3

Po dwóch dniach odpoczynku można znowu kręcić. Opuszczam mieszkanie Dominiki i Krzyśka - dzięki jeszcze raz za gościnę :) i ruszam na dworzec PKP, skąd mam pociąg do Bydgoszczy (nowiuteńki, czysty i nawet gniazdka są ;)).


W Bydgoszczy wita mnie mały deszczyk i cinek ;). Jedziemy trasą wyrysowaną przez cinka, kilometry szybko mijają na pogaduchach wśród rzepaku (piękny jest rzepak ;)). Gdzieś po drodze, cinkowi udaję się przekonać Michała, żeby odpuścił trasę 200km i najkrótszą drogą udał się na zlot. Argument był krótki: "Napiłbym się z Tobą dzisiaj" ;). Transatlantyk, który jest gdzieś pod Toruniem nasze 80km do celu kwituje "phi" ;). Przed Sępólnem Krajeńskim dopada nas w końcu deszczowa chmura, która cały czas obchodziła nas bokiem. Zmoczyło nas konkretnie, jednak zatrzymujemy się na pizze i jest szansa na wysuszenie się. W międzyczasie odzywa się Wax z pytaniem za ile będziemy na miejscu, zgodnie z prawdą cinek odpisuje "za 55 km" ;). Podsuwam pomysł cinkowi, żeby napisał do Waxa, że jadą z nami maturzystki, to na pewno do nas dołączy - o te maturzystki dopytywał się do końca zlotu ;). Gdzieś przed Debrznem robimy zakupy na ognisko, bo później nie będzie już sklepu otwartego. Pomimo, że słońce już zaszło, jeszcze dość długo jest jasno. Drogę oświetla nam cinka Fenix. Za Bińczem skręcamy wąską asfaltową drogę przez las. Gdzieś połowie drogi zapala się i gaśnie lampa w oddali, chwila dreszczyku i okazuje się, że to latarnia w środku lasu ;). Do Rzewnicy docieramy o 23.30 (według szacunków cinka mieliśmy być o 22, ja obstawiałam 23), gdzie spotykamy się z ekipą biforkową, Michał dociera o 3 :).

Nowe gminy:
Bydgoszcz, Koronowo, Sępólno Krajeńskie, Sicienko, Sośno, Więcbork, Lipka, Czarne, Człuchów - obszar wiejski, Debrzno


Do Wrocławia II

Poniedziałek, 11 maja 2015 · dodano: 25.05.2015 | Komentarze 0

Rano już bez deszczu, choć gdzieniegdzie widać deszczowe chmury. Po pysznym śniadaniu ruszam o 8 rano. Na początku to co wczoraj, czyli opolskie wioski. 



Zgodnie z radą Hostoxa decyduję się przejechać przez Opole, zamiast jechać obwodnicą. W Opolu ruch dość duży, do tego moja trasa prowadzi drogą z zakazem dla rowerów, modyfikuję więc plan i wjeżdżam na drogę 454. Jest to jakaś masakra, obok niby jest ścieżka rowerowa, ale niedająca się do jazdy, chyba że jedzie się kilometr po bułki. Zostaje mocno strąbiona przez jakiegoś kierowcę autobusu, że jadę drogą. Poleciało kilka k.. do kierowców - nacodzień nie przeklinam, więc poziom mojej irytacji był dość wysoki. Na szczęście w Dobrzeniu Wielkim obdijam na drogę 457, która jest już spokojna :). W końcu mogę się zatrzymać w lesie, wyciągnąć palnik, kawiarkę i delektować się smakiem kawy :).


 Dalsza jazda już bez jakiś ekscesów. Po minięciu tabliczki Wrocław jadę jeszcze jakąs godzinkę do mieszkania Dominiki i Oszeja ;). 


Nowe gminy[10]: Izbicko, Tarnów Opolski, Chrząstowice, Opole, Dobrzeń Wielki, Popielów, Lubsza, Jelcz-Laskowice, Czernica, Wrocław

Do Wrocławia I

Niedziela, 10 maja 2015 · dodano: 24.05.2015 | Komentarze 0

W tym roku zlot zbiegł mi się z konferencją we Wrocławiu, dlatego też postanowiłam do Wrocławia dojechać na dwóch kółkach. Na początku plan był na 3-dniową jazdę południem, jednak noclegi zweryfikowały plan i wyszła 2-dniowa jazda północą. Do Trzebini docieram pociągiem, bo rano dość mocno padało (w planach miałam ruszyć z domu na rowerze ;)). Cel na dzisiaj to Strzelce Opolskie, gdzie mam zaklepany nocleg u średniego. W Trzebini nadal widać deszczowe chmury, jednak na razie nie pada. Jedzie się na tyle dobrze, że postanawiam opuścić na chwilę granicę Polski ;):


Garmin prowadzi mnie fajnymi bocznymi dróżkami. Gdzieś w Piekarach Śląskich dopada mnie ulewa, którą przeczekuje na przystanku.

Po ulewie pogoda zmienia się, wychodzi słońce i zaczyna wiać wiatr - w twarz :/.

Po wjeździe do opolskiego zaczyna to być męczące. Nie ma tutaj lasów, są za to otwarte przestrzenie i rzepak ;).

Zauważyłam, że tutejsze kościoły często otoczone są grobami, w małopolsce nie ma takiej tradycji.


Zbieżność przypadkowa ;):

Opolskie oprócz płaskich terenów charakteryzuje się też mniejszością niemiecką, która zamieszkuje te tereny. Widać to m.i.n na przydrożnych krzyżach:


Do średniego docieram po 19, jednak średniego nie ma, bo już na zlot pojechał ;). Goszczą mnie za to żona średniego i Arek jego syn - dzięki :).
Nowe gminy[14]: Trzebinia, Chrzanów, Jaworzno, Sosnowiec, Będzin, Wojkowice, Piekary Śląskie, Bobrowniki, Bytom, Zbrosławice, Wielowieś, Toszek, Ujazd, Strzelce Opolskie


  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - podsumowanie

Piątek, 24 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 4

Był to mój najdłuższy dojazd na zlot. Stworzyliśmy rewelacyjną grupę dojazdową, dobrze dobraliśmy się tempem i poczuciem humoru :D. Zlot odbył się po raz 5, udało mi się być na wszystkich zlotach, co skutkuje bycie w starszyźnie forum :D. Miło było zobaczyć znajome twarze, pogadać na luzie. Chociaż na forum mało piszę, to cieszy człowieka jak widzi nowe osoby na zlocie. Było nas dużo (75 osób), więc i czasu zabrakło na porozmawianie ze wszystkimi, może gdyby zlot trwał tydzień... ;)


Podsumowując:
Poza domem: 7 dni
Na rowerze: 830,7 km
Pociągiem: 1004 km
Nowe gminy: 44
Nowy rekord: 184.70 km
Bąbli po komarach: milion pięćset sto dziewięćset ;)



  • DST 35.00km
  • Czas 02:04
  • VAVG 16.94km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 7

Niedziela, 19 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 3

Wszystko co dobre się kończy :(. Rano wstajemy znowu wcześnie, aby zdążyć na pociąg na 8 w Wydminach. Van z Januszem nam nie towarzyszą, gdyż ruszają nad morze rowerami. Z Wydmin dojeżdżamy do Olsztyna, gdzie w pociągu spotykamy Marka i Radka. Radek został mistrzem planowania. Ruszał z nami z Wydmin, wysiadł w Giżycku przesiadł się tam na pociąg, tylko po to, aby wysiąść w Olsztynie (pociąg z Wydmin jechał bezpośrednio do Olsztyna ;)). W Olsztynie musiał biec na nasz pociąg do Krakowa, podczas gdy my mieliśmy ponad 0,5 godziny zapasu w Olsztynie :D.
Podróż przebiegła spokojnie.

Pociągiem: 666 ]:->







  • DST 54.80km
  • Czas 03:01
  • VAVG 18.17km/h
  • VMAX 46.20km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 6

Sobota, 18 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 0

Spać poszłam w okolicach 4, po 7 nie dało już się w namiocie wytrzymać, z tego powodu przenieśliśmy się nad jezioro ;). Według planów o 11 miała bć panoramka, a później wycieczka, jednak przeniesiono wycieczkę na 10, a panoramkę na 18. My z racji tego, że siedzieliśmy nad jeziorem, nie wiedzieliśmy o tym. Jak już wszyscy są gotowi i mają ruszać, dostajemy cynk, że jest wycieczka ;). Najpierw wszyscy wspólnie jedziemy zobaczyć Żubre. Później dzielimy się na 3 grupy – nasza grupa dojazdowa wybiera wycięczke najdłuższą. Na Diabelskiej Prostej zaliczam upadek w piachu. Była to najszybsza wcieczka zlotowa w jakiej miałam okazję uczestniczyć, nawet marudzenia pod sklepem nie było ;). Po powrocie ciąg dalszy integracji :).


Nowe gminy[1]:
Kruklanki


4 nad ranem


Obozowisko zlotowe


by turysta




Diabelska prosta




Starszyzna forum ;)

  • DST 163.40km
  • Czas 08:08
  • VAVG 20.09km/h
  • VMAX 51.10km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 5

Piątek, 17 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 0

Z racji tego, że nie mieliśmy pieniędzy litewskich, to przejazd przez Litwę odbył się bez postoju w sklepie ;). W międzyczasie van został zdetronizowany z roli kierownika i jego miejsce zajął Janusz. Szybko jednak musiał pożegnać się ze swoją rolą, bo nie umiał znaleźć jeziora na popas i musieliśmy siedzieć nad jakąś sadzawką ;). Drogą z zahaczeniem o Wigierski Park bardzo nierówna, do tego straszny upał i źle mi się jechało. Suwałki zaskoczyły nas cywilizacją. Z Suwałk kierujemy się główną drogą na Olecko, masakrycznie na początku się jedzie: upał, duży ruch, później zaczyna być przyjemnie. Do Łękuka docieramy przed 20, chyba najwcześniejsze dotarcie przeze mnie na zlot ;).

Nowe gminy[6]:
Puńsk,Szypliszki,Bakałarzewo,Olecko,Świetajno,Wydminy



Noclegownia













  • DST 142.60km
  • Czas 08:10
  • VAVG 17.46km/h
  • VMAX 45.70km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 4

Czwartek, 16 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 0

Rano sąsiadka robi nam herbatę i kawę :). Szybko robimy 50 km bez popasu. W Lipska wjeżdżamy w obręb Puszczy Augustowskiej. W Gruszkach mieliśmy jechać inaczej, ale zobaczyliśmy znak szlaku rowerowego R65 z 12,5 km do Gib. Droga okazała się 2 razy dłuższa i do tego po piachu. Było trochę pchania, najgorzej miał kowal z cienkimi oponami ciężko mu było jechać. Zatrzymała nas jeszcze straż graniczna na kontrolę dokumentów. Skręt w lewo z drogi, którą jechaliśmy skutkowałby pobytem w więznieniu białoruskim. W oddali było słychać burzę, deszcz nas jednak nie zmoczył. W Gibach po bułce ze smalcem i kwasie chlebowym zażywamy kąpieli w jeziorze. Pod wieczór wjeżdżamy na Litwę, był to moja druga wizyta w tym państwie, dla reszty ekipy – pierwsza. Z noclegiem nie ma problemów. Nocujemy blisko jeziora z mnóstwem ptaków, gdzie mogliśmy oglądać piękny zachód słońca.

Nowe gminy[8]:
Szudziałowo,Sokółka,Sidra,Dąbrowa Białostocka,Lipsk,Płaska,Giby,Sejny - obszar wiejski


Poranna kawa


Cała droga nasza


Bociek


Popas


Kanał Augustowski


Przez Puszcze






Litwa






by van

  • DST 149.40km
  • Czas 08:06
  • VAVG 18.44km/h
  • VMAX 46.60km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 3

Środa, 15 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 4

Bardzo szybki przejazd, niewiele pamiętam ;), dopiero przerwe nad jeziorem Siemanówka, gdzie wszyscy oprócz vana zażyliśmy kąpieli :). W Jałówce mieliśmy już skręcać na szutrówkę, gdy zobaczyliśmy ładną cerkiew, a więc podjechaliśmy pod nią. Miało być tylko zdjęcie, ale spokojna aotmosfera nam się tak udzieliła, że najpierw pogadaliśmy z miejscowym, a później wypiliśmy po piwku :). Jazda szutrówką wzdłuż granicy to bajka – spokój, cisza, babcie siedzą na ławkach ;).

Przypomnienie dla Janusza:
1. Relacja u Magdy
2. Zdjęcia u Vana
3. Średnia u Rudi ;)

Nowe gminy[8]:
Milejczyce,Kleszczele,Dubicze Cerkiewne,Narewka,Michałowo,Gródek,Krynki


Nasz nocleg


Gdzie jedziemy kierowniku




Kąpiel w jeziorze


mokradła


by van


by van


Jedziemy (by piofci)


Prowadzimy


PKS tu jeździ


Kocie łby




Meczet tatarski w Kruszynianach



  • DST 184.70km
  • Czas 09:26
  • VAVG 19.58km/h
  • VMAX 49.20km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 2

Wtorek, 14 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 0

Rano wstajemy chyba po 5, chociaż pobudka była przewidziana na 6 – odkrywamy, że Janusz nie da nam pospać na tym wyjeździe. Ruszamy na śniadanie do Biedronki. Następnie jedziemy prostą, płaską drogą w stronę granicy, do tego z wiatrem w twarz. Samobójstwo psychiczne ;). Dlatego skręcamy w boczną drogą i trafiamy też na pierwsze piachy. Poza tym jest okazja do spotkania z miejscowymi :). W Terespolu zatrzymujemy się (już tradycyjnie ;)) pod Biedronką, widać wiele samochodów na blachach białoruskich. Podobno mamy szczęście, bo dzisiaj jest święto na Białorusi i mało ich jest w Biedronce. Ruch na drogach jest tak mały, że na rondzie jedziemy pod prąd ;). Żubra po raz ostatni łapie gumę – owijamy obręcz taśmą izolacyjną i jest spokój :]. W Gnojnie dowiadujemy się, że prom przez Bug nie pływa, bo wody za dużo. Musimy więc nadłożyć trochę kilometrów, aby dojechać do mostu. Dzięki objazdowi trafiamy do Grabarki. Poszukiwania noclegu chwile trwały, ale trafiamy znowu do dobrych ludzi :). Mamy dostęp do ciepłej wody i miednicy ;).

Rekord, a do tego z sakwami:)
Można myśleć o 200km :).

Nowe gminy[15]:
Wisznice,Sosnówka,Tuczna,Piszczac,Kodeń,Terespol - obszar wiejski,Terespol – miasto,Rokitno,Janów Podlaski, Konstantynów,Sarnaki,Siematycze -miasto,Siematycze -obszar wiejski,Mielnik,Nurzec-Stacja




Śniadanie pod Biedronką


by van


Słowo dziadka kiedy go mijaliśmy: "Co to za administracyja jedzie"?




Kolejna guma






Szukanie noclegu