Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mdudi z miasteczka . Mam przejechane 86206.62 kilometrów w tym 165.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.80 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2025:
button stats bikestats.pl
Gminy:
2024:
button stats bikestats.pl
2023:
button stats bikestats.pl
2022:
button stats bikestats.pl
2021:
button stats bikestats.pl
2020:
button stats bikestats.pl
2019:
button stats bikestats.pl
2018:
button stats bikestats.pl
2017:
button stats bikestats.pl
2016:
button stats bikestats.pl
2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl
2009:
button stats bikestats.pl
2008:
button stats bikestats.pl
2007:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy mdudi.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 116.80km
  • Czas 05:49
  • VAVG 20.08km/h
  • VMAX 55.20km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gminobranie na Rabie

Poniedziałek, 22 października 2012 · dodano: 22.10.2012 | Komentarze 1

Pomysłów na wyjazd było kilka. Najpierw miałam jechać pociągiem do Trzebini, tam pozaliczać okoliczne gminy przy okazji przekazują Sylwii płytkę ze zdjęciami z Czech. Stwierdziłam jednak, że nie chce mi się jechać ;). Druga opcja zatem było przez gminę Bochnia do Limanowej i z taką opcją zasypiałam wieczorem - rano jednak wrzuciłam trasę do gpsies i wyszła mi za długa ;). Padło więc na Bochnię i okoliczne gminy, bo tam w miarę płasko ;). Wyjeżdżam o 10.30, trochę późno ;). Najpierw przejazd przez Wieliczkę, którą ładnie odnowili. Na Rynku Górnym jest fajny malunek 3D, który obrazuje wnętrze kopalni :). Powstało też parę miejsc z fontannami, gdzie można posiedzieć. Remontu też doczekała się pierwsza "galeria:, którą pamiętam z dzieciństwa - Dom Handlowy Kinga ;). Główną drogą jadę na Podłęże, w Ochmanowie odbijam na pole golfowe - dużo samochodów i jest trochę ludzi. W Gruszkach decyduję się na pojechanie czerwonym (w rzeczywistości czarnym) szlakiem rowerowym do Targowiska. Prowadzi przyjemnymi drogami zs dwoma punktami widokowymi na góry - szkoda, że były zamglone. Po 35 km zdobywam pierwszą gminę - Bochnia - obszar wiejski. Bocznymi dróżkami kieruję się do Rzezawy, aby zdobyć kolejną gminę ;). Z Rzezawy do Ostrowa Królewskiego jadę, a raczej prowadzę rower po nowym wiadukcie nad autostradą - praca wre. W Bogucicach kieruję się na mostek przez Rabę (na mapie wyglądał, że ma być), widzę niestety tylko kamienne podstawy, jest jednak droga, jadę nią z nadzieją, że przez rzekę będzie jakiś cywilizowany przejazd. Zaczyna mi wtedy majaczyć historia Iwa, który przenosił gdzieś rower przez Rabę w grudniu (okazało się, że to to samo miejsce ;)). Decyduję się przekroczyć rzekę, bo woda nie jest zimna, jak będzie za głęboko, to się wrócę. Woda sięga maks. wysokości kolana, jednak źle sobie podwinęłam spodnie i od kolan w dół były mokre ;). Nurt rzeki w pewnym momencie był mocny, o ile ja czułam się stabilnie, to rower mi porywało. Po tej akcji przynajmniej przestał mnie boleć brzuch, który zaczął mi dokuczać w Rzezawie. Dalsza jazda to sama przyjemność: najpierw za Drwiną (kolejna gmina) odbijam w las, a następnie bardzo przyjemny odcinek z Ispiny do Chobota. W Woli Batorskiej przyjemny widok - stojaki rowerowe pod kościołem i mnóstwo rowerów :). W Niepołomicach zatrzymuję się na obiad (jest 17.30 ;)) i już z lampkami po ciemku wracam do domu, ostatnie górki pokonują już ze zmęczeniem.

Zły kąt patrzenia


Zdjęcie zrobione w miejscu do robienia zdjęcia 3D


SDH Kinga


Pole golfowe


Jesień:


Ptaki na drzewie:


Wiadukt nad autostradą:


Autostrada w budowie:


Mostu na Rabie brak:


Trzeba ściągnąć buty:


Ale woda ciepła :)


Wóz strażacki w Drwinie z 1910 roku:


Widok na kokpit:


I widok z niego:


Domek:


Zamek w Niepołomicach:

Trasa:


Nowe Gminy: Bochnia(obszar wiejski), Rzezawa, Drwina, Lubień(patrząc na mapę, przypomniałam sobie, że tamtędy jechałam :D)
Kategoria >100, Gminobranie


  • DST 29.30km
  • Czas 01:35
  • VAVG 18.51km/h
  • VMAX 55.20km/h
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pracowe kręcenie

Piątek, 19 października 2012 · dodano: 19.10.2012 | Komentarze 0

Po pracy na Zakrzówek zobaczyć, czy bramka do morsowania już otwarta ;). Bramka zamknięta, ale w siatce porobione dziury z lata.
Kategoria <50


  • DST 54.00km
  • Sprzęt Ghost AMR
  • Aktywność Jazda na rowerze

Warczące Świętokrzyskie 2

Sobota, 22 września 2012 · dodano: 24.09.2012 | Komentarze 0

Rano dociera jeszcze 5 osób, czyli nasza gromada liczy już 14 rowerzystów :D. Wspaniałym czerwonym szlakiem wzdłuż lasu ruszamy na Łysą Górę. Podjazd robimy asfaltem, na szczycie wieje zimny wiatr. Zjeżdżamy terenem i kontynuujemy jazdę Pasmem Jeleniowskim - najpierw bez szlaku trochę kluczymy, a później zdobywamy tam tylko Jeleniowską Górę, po czym stwierdzamy, że jest nam zimno i że jesteśmy głodni ;). Zjeżdżamy szutrem do Piórkowa, gdzie wskakujemy na główną drogę i odnajdujemy zajazd. Jemy obfity obiad - nie dałam rady zmordować drugiego dania ;). W trakcie obiadu pojawia się niebiesko niebo i słońce - niestety nadal jest chłodno. Z Łagowa kierujemy się na Pasmo Bielińskie. Kolejny bardzo fajny szlak, zresztą jak wszystkie, którymi jechaliśmy. Prawie wszystko do podjechania, prawie wszystko do zjechania, zero noszenia.

Ekipa:

Łysa Góra i Pasmo Jeleniowskie:

Rzeczka:

Przez las:


Nowe gminy: Nowa Słupia, Baćkowice, Łagów
Trasa:


  • DST 72.00km
  • Sprzęt Ghost AMR
  • Aktywność Jazda na rowerze

Warczące Świętokrzyskie 1

Piątek, 21 września 2012 · dodano: 24.09.2012 | Komentarze 0

Wyjazd z Warczącymi Szprychami w Góry Świętokrzyskie - nie było mi jeszcze tam dane jeździć na rowerze. Lokujemy się w miejscowości Porąbki, która będzie naszą bazą na 2 dni. Słoneczko pięknie świeci, najpierw szlakiem rowerowym przez pola, następnie wbijamy na niebieski szlak i przez Pasmo Cisowskie dojeżdżamy do Daleszyc, gdzie zjadamy obiad w postaci pizzy. Kontynuujemy jazdę niebieskim szlakiem przez pasmo Daleszyskie i dojeżdżamy nad zalew Cedzyna. Nad zalewem znowu niebieskim szlakiem przypominającym jazdę nad morzem - iglaste lasy, piaskowa nawierzchnia - dobijamy do Masłowa. Tam wbijamy się w Pasmo Masłowskie, zdobywając Klonówkę (473m), gdzie znajduje się platforma widokowa. Tam też zakładamy czołówki, bo w lesie robi się już szarawo. Docieramy jeszcze do Diabelskiego Kamienia:
"Według legendy, skałę zrzucił diabeł, przelatujący w stronę klasztoru na Świętym Krzyżu. Diabeł nie zdążył zniszczyć klasztoru i upuścił kamień na szczyt góry Klonówki z powodu koguta, który zapiał w pobliskich Mąchocicach. Do tej pory można znaleźć ślady czarcich pazurów na skale."(Wikipedia)
Stamtąd już zjazd, końcówka już w ciemności - przeze mnie sprowadzana ;).
Dobijamy asfaltu i po ciemku cisniemy na Św. Katarzynę - prowadzę tutaj grupę, przy skrzyżowaniu odwracam się, a reszta 100m za mną ;). Stamtąd docieramy do Porąbki.
Na niebieskim szlaku, w stronę pasma Cisowskiego

Chata za Daleszycami

Zalew Cecdyna

Widok z platformy

Diabelski Kamień

Nowe gminy:
Bieliny, Daleszyce, Górno, Masłów, Bodzentyn
Trasa:


  • DST 26.00km
  • Czas 01:15
  • VAVG 20.80km/h
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

pracowe kręcenie

Wtorek, 18 września 2012 · dodano: 18.09.2012 | Komentarze 0

Kategoria <50, Do/Z pracy


  • DST 26.00km
  • Czas 01:13
  • VAVG 21.37km/h
  • VMAX 54.20km/h
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

pracowe kręcenie

Poniedziałek, 17 września 2012 · dodano: 17.09.2012 | Komentarze 0

Kategoria <50, Do/Z pracy


  • DST 37.50km
  • Czas 01:51
  • VAVG 20.27km/h
  • VMAX 55.50km/h
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zawody boulderowe w roli kibica

Sobota, 15 września 2012 · dodano: 15.09.2012 | Komentarze 0

Na Parbat pooglądać zawody Trzech Ścian: w skrócie po 3 baldy na każdej scianie, a poruszanie się między ścianami na rowerze, w sumie 10 km pętla wychodziła. Na każdje scianie miało się tylko jedną próbę i jechało się na następną i tak w kółko do bólu ;). Zawody trwały 2 godziny, rekordowcy zrobili 4 pętle. Miałam jeszcze dotrzeć na finał do Avatara, ale nie sprawdziłam sobie dokładnie adresu inie trafiła, jednak po powrocie okazało się, że byłam już na prawdę blisko :D. Za to pojechałam na Kaziemierz na zapiekankę i później do domu.
Kategoria <50


  • DST 26.00km
  • Czas 01:15
  • VAVG 20.80km/h
  • VMAX 58.30km/h
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

pracowe krecenie

Wtorek, 11 września 2012 · dodano: 11.09.2012 | Komentarze 0

Kategoria <50, Do/Z pracy


  • DST 107.00km
  • Czas 05:07
  • VAVG 20.91km/h
  • VMAX 58.40km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Popołudniowe gminobranie na północy Krakowa

Niedziela, 9 września 2012 · dodano: 09.09.2012 | Komentarze 3

Gminy sąsiadujące z Krakowem, a jednak nie odwiedzone jeszcze przeze mnie, a wszystko przez to, że muszę przejechać całe miasto, aby do nich się dostać ;). Wyjechałam dopiero po 13, bo dobrze mi się spało. Miało być więcej, ale wcześnie ciemno się robi. I tak od Wieliczki jechałam już po ciemku. Zaskoczyła mnie Wieliczka wieczorem, szyb Regis ładnie odremontowany, rynek ładnie oświetlony - dzieje się :).

<img alt="" src=""/>

Trasa:


Nowe gminy: Michałowice, Iwanowice, Słomniki, Kocmyrzów-Luborzyca, Koniusza, Igołomia-Wawrzeńczyce
Kategoria >100, Gminobranie


  • DST 29.20km
  • Czas 01:28
  • VAVG 19.91km/h
  • VMAX 54.20km/h
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pracowe kręcenie

Środa, 5 września 2012 · dodano: 05.09.2012 | Komentarze 0

Nowey napęd w Meridzie: 11580,84
Kategoria <50, Do/Z pracy