Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mdudi z miasteczka . Mam przejechane 89004.12 kilometrów w tym 165.50 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 16.78 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2026:
button stats bikestats.pl
Gminy:
2025:
button stats bikestats.pl
2024:
button stats bikestats.pl
2023:
button stats bikestats.pl
2022:
button stats bikestats.pl
2021:
button stats bikestats.pl
2020:
button stats bikestats.pl
2019:
button stats bikestats.pl
2018:
button stats bikestats.pl
2017:
button stats bikestats.pl
2016:
button stats bikestats.pl
2015:
button stats bikestats.pl
2014:
button stats bikestats.pl
2013:
button stats bikestats.pl
2012:
button stats bikestats.pl
2011:
button stats bikestats.pl
2010:
button stats bikestats.pl
2009:
button stats bikestats.pl
2008:
button stats bikestats.pl
2007:
button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy mdudi.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 116.00km
  • Sprzęt Ghost AMR
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żółty powodziowy z Krzeszowic

Niedziela, 23 czerwca 2013 · dodano: 24.06.2013 | Komentarze 4

Wyjazd z Warczącymi Szprychami. Plan był prosty: pociągiem do Krzeszowic i powrót jak największą liczbą dolinek do Krakowa. Bilet za rower kosztował tyle samo, co za osobę - 7 zł. Z Krzeszowic ruszamy żółtym szlakiem . Najpierw przez trawy, gdzie można było w celach zdrowotnych poparzyć sobie nogi w pokrzywach i zjeść pyszne poziomki :). Następnie kierujemy się do doliny Racławki, która jak się okazuje mocno wylała ostatnio i brak ścieżek i kładek. Mamy 3 przeprawy przez rzekę, przy trzeciej nie ściągam już butów, bo ileż można ;). Po przejeździe przez Dolinę Kobylańską odłączają się od nas Wojtek i Azar. Jazdę kontynuujemy w trójkę: z Karolą i Sarą. Tutaj zaczynają się nasze problemy nawigacyjne ;). Gubimy żółty szlak i do Ojcowa docieramy niebieskim, przy okazji zdobywając jedyną dzisiejszą gminę ;). Z Ojcowa jedziemy ponownie żółtym szlakiem (w międzyczasie do gubiąc) do Pieskowej Skały. W Pieskowej Skale się znowu zakręciliśmy i po 4 km znowu znaleźliśmy się pod Zamkiem ;). Zaliczyliśmy za to bardzo fajny zjazd żółtym szlakiem spod zamku do Maczugi Herkulesa. Z Pieskowej tniemy już asfaltem do Krakowa z przejazdem przez Dolinę Prądnika.

Po pas w trawie © mdudi


Zjazd żółtym © mdudi


Ścieżki brak przy Racławce © mdudi


Księżycowy asfalt © mdudi



Mapa:

Nowa gmina[1]: Jerzmanowice - Przeginia

  • DST 13.20km
  • Czas 00:42
  • VAVG 18.86km/h
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do optyka

Środa, 5 czerwca 2013 · dodano: 05.06.2013 | Komentarze 0

W drodze powrotnej odwiedziłam cmentarz żydowski.
Cmentarz żydowski Wieliczka/Grabówki © mdudi

Cmentarz żydowski Wieliczka/Grabówki © mdudi

Cmentarz żydowski Wieliczka/Grabówki © mdudi
Kategoria <50


  • DST 19.30km
  • Czas 01:20
  • VAVG 14.48km/h
  • VMAX 57.30km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szlak zielony

Niedziela, 2 czerwca 2013 · dodano: 02.06.2013 | Komentarze 0

Krotka przejażdżka w celu nagrania tracka zielonego szlaku gminy Wieliczka. Kilka fragmentów wyasfaltowali ("Spieszmy się jeździć po szutrach, tak szybko odchodzą" ;)), odcinek w lasku był błotnisty i sobie buty i rower ubrudziłam ;).

Szlak zielony © mdudi

Panoramka na Wieliczke © mdudi
Kategoria <50


Gruzja - wspominki

Czwartek, 30 maja 2013 · dodano: 30.05.2013 | Komentarze 3

Zbierałam się i zbierałam, aż w końcu moja mobilizacja zniosła się na wyżyny i na bajkersach można poczytać i pooglądać o wyprawie do Gruzji 20011
Serdecznie zapraszam :)
http://www.bajkers.com/wyprawy/gruzja.html

Kategoria Gruzja 2011


  • DST 39.20km
  • Czas 01:57
  • VAVG 20.10km/h
  • VMAX 56.70km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pracowo-serwisowo

Środa, 29 maja 2013 · dodano: 29.05.2013 | Komentarze 1

Po zlocie zmieniarka przednia nie działała dobrze, myślałam, że się wygięła, ale tylko się przemieściła. Szybka regulacja po pracy w serwisie i na chwile do siostry. Dzisiaj pierwszy raz jechałam z naklejką "Wyprzedzaj bezpiecznie!".
Wyprzedzaj bezpiecznie © mdudi
Kategoria <50, Do/Z pracy


  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - podsumowanie

Piątek, 24 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 4

Był to mój najdłuższy dojazd na zlot. Stworzyliśmy rewelacyjną grupę dojazdową, dobrze dobraliśmy się tempem i poczuciem humoru :D. Zlot odbył się po raz 5, udało mi się być na wszystkich zlotach, co skutkuje bycie w starszyźnie forum :D. Miło było zobaczyć znajome twarze, pogadać na luzie. Chociaż na forum mało piszę, to cieszy człowieka jak widzi nowe osoby na zlocie. Było nas dużo (75 osób), więc i czasu zabrakło na porozmawianie ze wszystkimi, może gdyby zlot trwał tydzień... ;)


Podsumowując:
Poza domem: 7 dni
Na rowerze: 830,7 km
Pociągiem: 1004 km
Nowe gminy: 44
Nowy rekord: 184.70 km
Bąbli po komarach: milion pięćset sto dziewięćset ;)



  • DST 35.00km
  • Czas 02:04
  • VAVG 16.94km/h
  • VMAX 35.00km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 7

Niedziela, 19 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 3

Wszystko co dobre się kończy :(. Rano wstajemy znowu wcześnie, aby zdążyć na pociąg na 8 w Wydminach. Van z Januszem nam nie towarzyszą, gdyż ruszają nad morze rowerami. Z Wydmin dojeżdżamy do Olsztyna, gdzie w pociągu spotykamy Marka i Radka. Radek został mistrzem planowania. Ruszał z nami z Wydmin, wysiadł w Giżycku przesiadł się tam na pociąg, tylko po to, aby wysiąść w Olsztynie (pociąg z Wydmin jechał bezpośrednio do Olsztyna ;)). W Olsztynie musiał biec na nasz pociąg do Krakowa, podczas gdy my mieliśmy ponad 0,5 godziny zapasu w Olsztynie :D.
Podróż przebiegła spokojnie.

Pociągiem: 666 ]:->







  • DST 54.80km
  • Czas 03:01
  • VAVG 18.17km/h
  • VMAX 46.20km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 6

Sobota, 18 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 0

Spać poszłam w okolicach 4, po 7 nie dało już się w namiocie wytrzymać, z tego powodu przenieśliśmy się nad jezioro ;). Według planów o 11 miała bć panoramka, a później wycieczka, jednak przeniesiono wycieczkę na 10, a panoramkę na 18. My z racji tego, że siedzieliśmy nad jeziorem, nie wiedzieliśmy o tym. Jak już wszyscy są gotowi i mają ruszać, dostajemy cynk, że jest wycieczka ;). Najpierw wszyscy wspólnie jedziemy zobaczyć Żubre. Później dzielimy się na 3 grupy – nasza grupa dojazdowa wybiera wycięczke najdłuższą. Na Diabelskiej Prostej zaliczam upadek w piachu. Była to najszybsza wcieczka zlotowa w jakiej miałam okazję uczestniczyć, nawet marudzenia pod sklepem nie było ;). Po powrocie ciąg dalszy integracji :).


Nowe gminy[1]:
Kruklanki


4 nad ranem


Obozowisko zlotowe


by turysta




Diabelska prosta




Starszyzna forum ;)

  • DST 163.40km
  • Czas 08:08
  • VAVG 20.09km/h
  • VMAX 51.10km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 5

Piątek, 17 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 0

Z racji tego, że nie mieliśmy pieniędzy litewskich, to przejazd przez Litwę odbył się bez postoju w sklepie ;). W międzyczasie van został zdetronizowany z roli kierownika i jego miejsce zajął Janusz. Szybko jednak musiał pożegnać się ze swoją rolą, bo nie umiał znaleźć jeziora na popas i musieliśmy siedzieć nad jakąś sadzawką ;). Drogą z zahaczeniem o Wigierski Park bardzo nierówna, do tego straszny upał i źle mi się jechało. Suwałki zaskoczyły nas cywilizacją. Z Suwałk kierujemy się główną drogą na Olecko, masakrycznie na początku się jedzie: upał, duży ruch, później zaczyna być przyjemnie. Do Łękuka docieramy przed 20, chyba najwcześniejsze dotarcie przeze mnie na zlot ;).

Nowe gminy[6]:
Puńsk,Szypliszki,Bakałarzewo,Olecko,Świetajno,Wydminy



Noclegownia













  • DST 142.60km
  • Czas 08:10
  • VAVG 17.46km/h
  • VMAX 45.70km/h
  • Sprzęt Centurion Backfire 300
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na zlot - dzień 4

Czwartek, 16 maja 2013 · dodano: 24.05.2013 | Komentarze 0

Rano sąsiadka robi nam herbatę i kawę :). Szybko robimy 50 km bez popasu. W Lipska wjeżdżamy w obręb Puszczy Augustowskiej. W Gruszkach mieliśmy jechać inaczej, ale zobaczyliśmy znak szlaku rowerowego R65 z 12,5 km do Gib. Droga okazała się 2 razy dłuższa i do tego po piachu. Było trochę pchania, najgorzej miał kowal z cienkimi oponami ciężko mu było jechać. Zatrzymała nas jeszcze straż graniczna na kontrolę dokumentów. Skręt w lewo z drogi, którą jechaliśmy skutkowałby pobytem w więznieniu białoruskim. W oddali było słychać burzę, deszcz nas jednak nie zmoczył. W Gibach po bułce ze smalcem i kwasie chlebowym zażywamy kąpieli w jeziorze. Pod wieczór wjeżdżamy na Litwę, był to moja druga wizyta w tym państwie, dla reszty ekipy – pierwsza. Z noclegiem nie ma problemów. Nocujemy blisko jeziora z mnóstwem ptaków, gdzie mogliśmy oglądać piękny zachód słońca.

Nowe gminy[8]:
Szudziałowo,Sokółka,Sidra,Dąbrowa Białostocka,Lipsk,Płaska,Giby,Sejny - obszar wiejski


Poranna kawa


Cała droga nasza


Bociek


Popas


Kanał Augustowski


Przez Puszcze






Litwa






by van